Kościół św. Roka w Komiży – nietypowy kościół-forteca nad morzem

Kościół św. Roka znajduje się po południowej stronie Komiży, wzdłuż wybrzeża i przy dawnym wejściu do miejscowości. Na pierwszy rzut oka łatwo pomylić go z małą kamienną wieżą, ponieważ nie ma typowego wyglądu dalmatyńskiego kościoła. Okna są prawie nieobecne, mury są masywne, przy drzwiach widać strzelnice, a cała budowla została zaprojektowana tak, aby w przypadku ataku mogła służyć jako schronienie.

To właśnie dlatego św. Roko warto uwzględnić w spacerze po Komiży. Nie jest to duży kościół ani miejsce, które wymagałoby godziny na zwiedzanie, ale jest jednym z architektonicznie najdziwniejszych obiektów sakralnych w mieście i dobrym przypomnieniem czasów, gdy niebezpieczeństwo z morza nie pochodziło tylko od złej pogody, ale także od ataków piratów.

W tym miejscu kościół istniał już w XVI wieku

Pierwszy kościół św. Roka w tym miejscu został zbudowany już w XVI wieku. Poświęcony był św. Rokowi, świętemu, do którego ludzie zwracali się szczególnie o ochronę przed dżumą i innymi chorobami zakaźnymi.

Takie kościoły wotum nie były rzadkością na dalmatyńskim wybrzeżu, ale komiński św. Roko zyskał później jeszcze jedną rolę – obronną.

Stary kościół nie zniknął całkowicie, gdy wzniesiono obecną budowlę. Jego przestrzeń została włączona do nowego kompleksu i przekształcona w zakrystię, więc dzisiejszy św. Roko w rzeczywistości zachowuje elementy dwóch różnych faz budowy.

Obecną świątynię wzniósł ród Mardešić w 1763 roku

W 1763 roku rodzina Mardešić uzyskała pozwolenie biskupa hvarskiego Jakova Pontalija na budowę nowego kościoła św. Roka.

Zamiast klasycznego kościoła z dużymi oknami i wyraźną apsydą, zbudowano obiekt, który z zewnątrz przypomina wieżę obronną.

Takie rozwiązanie nie było przypadkowe. Komiża przez wieki była narażona na ataki z morza, a napastnicy przybywali właśnie od strony morza. Na wyspach adriatyckich budowano więc umocnione kościoły i klasztory, które w niebezpieczeństwie mogły służyć jako schronienie dla mieszkańców.

Św. Roko jest jednym z dobrze zachowanych przykładów takiej budowli.

Sprawdź strzelnice obok wejścia

Najciekawsze detale najlepiej widać z zewnątrz.

Na bocznych stronach przy drzwiach znajdują się strzelnice, zaprojektowane tak, aby można było bronić samego wejścia do kościoła. Nad drzwiami znajduje się również obronny element kamienny, z którego można było obserwować przestrzeń tuż przed wejściem.

Mury prawie w ogóle nie mają klasycznych okien. Na fasadzie znajduje się okrągły otwór, a dodatkowe mniejsze okna umieszczone są wysoko pod dachem. Kościół nie ma też zwyczajnej wyraźnej apsydy.

Kiedy wszystko to spojrzy się razem, znacznie jaśniej widać, dlaczego św. Roko często opisuje się jako kościół-fortecę.

Najlepiej jest obejść go ze wszystkich dostępnych stron, a nie tylko fotografować fasadę. To właśnie na bocznych ścianach najlepiej widać elementy obronne, które odróżniają ten mały kościół od innych w Komiży.

Mała dzwonnica nie pochodzi z czasów budowy kościoła

I dzwonnica może wprowadzać w błąd.

Mała dzwonnica, którą dzisiaj widać na kościele, nie jest częścią pierwotnej budowli z 1763 roku. Została umieszczona dopiero w XX wieku, a przeniesiona z starszej części kościoła, która po wybudowaniu nowej budowli stała się zakrystią.

Dlatego dzisiejszy wygląd św. Roka jest wynikiem kilku różnych okresów, chociaż cała budowla na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo harmonijna i prosta.

Co znajduje się wewnątrz

Wnętrze jest znacznie prostsze, niż można by się spodziewać po nietypowym wyglądzie zewnętrznym.

W kościele znajduje się późnobarokowy ołtarz z obrazem włoskiego autora z XIX wieku. Główna wartość św. Roka nie leży jednak w dużej liczbie dzieł sztuki, ale w samej architekturze i połączeniu sakralnej oraz obronnej funkcji.

Z tego powodu kościół jest interesujący nawet jeśli podczas wizyty nie można wejść do środka. Większość tego, co czyni go wyjątkowym, można wyraźnie zobaczyć z zewnątrz.

Dlaczego akurat św. Rok?

Św. Rok przez wieki był jednym z najważniejszych patronów od dżumy. Jego kościoły i kaplice często wznoszono po epidemiach lub jako wotum za ochronę ludności przed chorobami.

W Komiży jest to szczególnie interesujące, ponieważ kościół z biegiem czasu zaczął chronić mieszkańców na dwa sposoby – symbolicznie przed chorobami, a swoimi solidnymi murami bardzo realnie przed napastnikami.

W tym tkwi cała wyjątkowość tego miejsca. Św. Roko nie jest tylko kolejnym z kilku starych kościołów w Komiży, ale budowlą, która pokazuje, jak architektura dostosowywała się do rzeczywistych zagrożeń życia na odległej wyspie adriatyckiej.

Łatwo go włączyć w spacer po Komiży

Kościół znajduje się w południowej części miejscowości i można do niego dojść pieszo z centrum. Nie ma potrzeby planowania specjalnej wycieczki z głównego nabrzeża w Komiży – wystarczy kontynuować spacer w kierunku południowej części Komiży.

Dlatego najlepiej nie przyjeżdżać samochodem. Stara Komiża i nadmorska część są znacznie prostsze do zwiedzania pieszo, a po drodze można przejść obok innych interesujących części miejscowości.

Obejście samego kościoła z zewnątrz zajmuje około dziesięciu minut. Jeśli się fotografuje, bada strzelnice i ogląda stary fragment budowli, można liczyć na nieco dłużej.

Warto połączyć go z południową częścią Komiży

Św. Roko ma największy sens jako część dłuższego spaceru po miejscowości. Po nabrzeżu i Komunie można kontynuować w kierunku starych uliczek Komiży, a następnie w stronę południowej części miejscowości i wybrzeża.

W ten sposób w stosunkowo krótkim spacerze można zobaczyć zupełnie różne oblicza Komiży: reprezentacyjną Komunę na nabrzeżu, stare kamienne domy i mały kościół-fortecę, który niegdyś oznaczał wejście do miejscowości.

Jeśli kontynuuje się w kierunku plaż na południe od centrum, św. Roko może być krótkim przystankiem, bez potrzeby organizowania specjalnej wycieczki z jego powodu.

Czy warto go specjalnie szukać?

Tak, ale przede wszystkim ze względu na nietypową architekturę.

Muster jest ważniejszy dla całej historii Komiży, Gospa Gusarica jest bardziej znana ze swojej historii i położenia przy plaży, a Komuna i Muzeum Rybactwa najlepiej przedstawiają tradycję rybacką miasta. Św. Roko jest interesujący z zupełnie innego powodu – wygląda jak mała twierdza, która przypadkowo stała się kościołem.

Kiedy podejdzie się bliżej i zauważy strzelnice, prawie całkowicie zamknięte mury i obronne wejście, staje się jasne, że ten wygląd nie jest dekoracją. Kościół został zbudowany w czasach, gdy możliwość ataku z morza była częścią codzienności.

Właśnie dlatego Kościół św. Roka zasługuje na krótkie zatrzymanie się podczas zwiedzania Komiży, szczególnie dla tych, którzy interesują się starą architekturą i mniej znanymi śladami historii wyspy.